30 paź 2014

Rozdział 2

-Po co kazałeś mi przyjechać?-zapytałam

-Masz nowe zlecenie

-Kto to?

-Harry Styles

-Harry Styles! Nie dam rady, a ile płacą?

-1,5 miliarda

-Wchodzę w to-zaryzykuję-Zdobądź to co zwykle, jak to zrobisz to zadzwoń-wstałam i ruszyłam w stronę drzwi, kiedy wyszłam z pokoju i miałam zamykać już go, odezwał się. 

-Seksownie się ubrałaś-wydupiaj

-To mi się przydaje w mojej pracy-powiedziałam i zamknęłam drzwi, zbiegłam na dół po schodach, wyszłam na zewnątrz i zamknąłem drzwi wyjściowe. Weszłam do auta i jak zwykle włączyłam radio.  Odjechałam z piskiem opon, ruszyłam na miasto. Chuj zboczony, tak wiem że mam na sobie trochę mało ciuchów, ale to przydatne w mojej pracy. Jechałam w stronę centrum, muszę się odprężyć. Dlaczego Styles!? Dlaczego kurwa mać jebany Styles!? Wszystko tylko nie on! Wjechałam na parking jednego z centrum handlowych i zaczęłam krążyć w kółko szukając jakiegoś miejsca żeby zaparkować. Kiedy w końcu po 15 minutach je znalazłam zaparkowałam i ruszyłam w stronę wejścia. Poszłam do mojej ulubionej kawiarni i zamówiłam moją ulubiona kawę, zapłaciłam i po chwili odebrałam od miłej kasjerki swoją świeżo zaparzoną kawę. Po wypiciu jej udałam się do sklepu żeby kupić jakiś nowy strój na imprezę. Weszłam do mojego ulubionego sklepu i po zastanawianiu się przez pół godziny co mam wybrać, wybrałam to. Zapłaciłam i bez większego zastanowienia ruszyła w stronę wyjścia z centrum handlowego, nie chciało mi się już nic kupować. Wolałam pojechać do domu i już się przygotować na imprezę. Kiedy już dojechałam do miejsca mojego zamieszkania wysiadłam z samochodu, zamknąłem je i ruszyłam w stronę drzwi. Postanowiłam zjeść jakąś kanapkę żeby szybko się nie najebać na imprezie. Zjadłam kanapkę z pomidorem, sałatą i serem oraz wypiłam szklankę soku pomarańczowego. Po posprzątaniu kuchni, po zjedzonym wcześniej posiłku poszłam na górę przebrać się w to co kupiłam i zrobić inny makijaż. Kiedy się przebrałam jak zwykle umyłam zęby, poczesałam się, popsikałam moim ulubionym perfumem i zrobiłam nowy makijaż. Zeszłam na dół i ubrałam buty. One wyjątkowo były inne niż zwykle, zawsze nosze wyższe. Wzięłam jeszcze telefon, który jak zwykle schowałam do kieszeni kurtki. Zakluczyłam dom na wszystkie spusty i weszłam do auta. Ruszyłam w stronę centrum do jednego z najgorszych klubów pod względem gwałtów i bójek. Zaparkowałam na moim starym miejscu gdzie zazwyczaj nikt nie parkuje. Weszłam bez większego problemu do środka. Kiedy ruszyłam w stronę baru wszyscy mężczyźni się na mnie gapili i o to mi chodziło. Przywołałam barmana i zamówiłam najmocniejszego drinka jakiego tutaj mają.

-----------------------------------------------------------------------------

                                   1 Komentarz=NEXT

Oto linki na moje inne ff:

http://harrystyles-fanfiction-goout.blogspot.com

http://we-are-a-secret-cant-be-expose.blogspot.com

I na bloga z imaginami:  http://harry-niall-louis-liam-zayn123.blogspot.com

 

28 paź 2014

Rozdział 1

Jak zwykle wstałam rano i poszłam do łazienki. Poczesałam się, pomalowałam i przebrałam. Efekt był taki jaki chciałam uzyskać. Umyłam jeszcze zęby i pomalowałam usta krwistą szminką. Zeszłam na dół do kuchni. Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam z niej sok pomarańczowy. Wyciągnęłam z szafki szklankę i nalałam sobie trochę, po czym schowałam sok z powrotem do lodówki. Pijąc sok poszłam do salonu. Usiadłam na kanapie i włączyłam sobie telewizor. Jak zwykle nic "porządnego" nie puszczali, więc wyłączyłam telewizor i ruszyłam schodami na górę, do mojego pokoju. Kiedy weszłam na górę skierowałam się do pierwszych drzwi po lewej czyli mojej sypialni. Weszłam do mojej garderoby. Wzięłam skórzaną kurtkę, ubrałam ją i ruszyłam w stronę mojej szafki nocnej. Wzięłam z niej mój telefon i schowałam go do kieszeni kurtki. Zeszłam na dół po schodach i ruszyłam w stronę drzwi wyjściowych przy okazji zabierając z szafki moje kluczyki z samochodu i domu. Przed wyjściem z domu ubrałam buty, kiedy wyszłam zakluczyłam drzwi na wszystkie spusty i ruszyłam w stronę mojego auta. Schowałam klucze z domu do kieszeni kurtki, a wyciągnęłam z samochodu. Otworzyłam drzwi z auta, włączyłam muzykę i wyjechałam na ulicę, brama otworzyła i zamknęła się automatycznie, więc nie miałam z tym żadnego problemu. Jechałam sobie spokojnie w stronę centrum kiedy nagle zadzwonił mój telefon. Nie odebrałam, nie chciało mi się, lecz kiedy znów po raz trzeci do mnie zadzwonił odebrałam.

-Czego!?-warknęłam 

-Przyjeżdżaj-powiedział mi mój szef

-Już jadę-powiedziałam gwałtownie zawracając, rozłączyłam się. Teraz już nie jechałam w stronę centrum tylko na obrzeża miasta. Kiedy w radiu usłyszałam moją ulubioną piosenkę od AC/DC pogłośniłam ją. Droga zajęła mi pół godziny. Zaparkowałam samochód przed jednym z domu na obrzeżach miasta. Wysiadłam, zamknęłam samochód schowałam kluczyki i ruszyłam w stronę beżowego domu, niby z wyglądu taki sam jak inne, ale jednak się różnił od nich. Weszłam bez pukania i większego fatygowania się żeby zdjąć buty, najwyżej umyją podłogę ruszyłam schodami na górę w stronę "gabinetu" mojego szefa. Weszłam bez pukania. Podeszłam do biurka przed, którym siedział i usiadłam po jego drugiej stronie. 

-Po co kazałeś mi przyjechać?-zapytałam 

-----------------------------------------------------------------------------

                                   1 Komentarz=NEXT

Proszę o opinie w komentarzach.

Oto linki na moje inne ff:

http://harrystyles-fanfiction-goout.blogspot.com

http://we-are-a-secret-cant-be-expose.blogspot.com

I na bloga z imaginami:  http://harry-niall-louis-liam-zayn123.blogspot.com

 

27 paź 2014

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic