24 kwi 2015

Zawieszam

Hej! Przybywam dziś ze złą nowiną, zawieszam wszystkie blogi, niestety mam teraz mało czasu aby je prowadzić. Wrócę do pisania rozdziałów we wrześniu, nie martwcie się to tylko cztery miesiące i znowu będę pisać, do zobaczenia we wrześniu!
Ps. Zwiastuny nadal tworzę i nie zawieszam swojej zwiastunowni, więc możecie u mnie składać zamówienia.

1 mar 2015

Rozdział 7

Wybuchłam śmiechem.

-Nie, nie dziś. Jestem zmęczona-odwróciłam się do niego przodem. Przytaknął głową, chwycił mnie za rękę i pociągnął w stronę schodów. Weszliśmy po nich na górę, a potem do jego sypialni. Byłam wykończona, sama nie wiem czym. Rzuciłam się na Jego łóżko. Weszłam pod kołdrę i wtuliłam się w jedną poduszkę. Po chwili zasnęłam.

~Harry~

Kiedy tylko zasnęła zszedłem na dół. Wziąłem Jej walizkę i poszedłem z nią do salonu. Usiadłem na dywanie, położyłem ją przede mną i otworzyłem. Zacząłem ją przeglądać, ale nie było w niej nic podejrzanego. Zamknąłem ją i odniosłem tam gdzie była wcześniej. Tym razem wziąłem jej torebkę i poszedłem do kuchni. Byłem pewny, że coś przede mną ukrywa. Otworzyłem ją i całą jej zawartość wyrzuciłem na blat. Zainteresowały mnie kartki, na których widniało moje imię. Usiadłem na stołku i zacząłem czytać ich zawartość. Byłem w szoku. Przeczytałem ich zawartość sześć razy. Podarłem te papiery i wrzuciłem do kosza. Ona wiedziała co robi i z kim się zadaje. Byłem na Nią wściekły, ale postanowiłem, że jutro kiedy ochłonę porozmawiam z Nią o tym. Wziąłem szybki prysznic i poszedłem do swojej sypialni, w której słodko spała. Położyłem się obok niej i objąłem jedną ręką w talii. 

~Ashley~

Rano wstałam wcześniej od Harry'ego, zeszłam na dół, poszłam do kuchni, spojrzałam na blat, na którym leżałam moja torebka, a z moim ust uleciał krzyk rozpaczy. Teraz on już wszystko wiedział. Przetarłam twarz dłońmi. To był mój koniec. Styles nie zna litości, a ja nawet nie znam Jego czułego punkt. Nic o Nim nie wiem. 

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic