1 mar 2015

Rozdział 7

Wybuchłam śmiechem.

-Nie, nie dziś. Jestem zmęczona-odwróciłam się do niego przodem. Przytaknął głową, chwycił mnie za rękę i pociągnął w stronę schodów. Weszliśmy po nich na górę, a potem do jego sypialni. Byłam wykończona, sama nie wiem czym. Rzuciłam się na Jego łóżko. Weszłam pod kołdrę i wtuliłam się w jedną poduszkę. Po chwili zasnęłam.

~Harry~

Kiedy tylko zasnęła zszedłem na dół. Wziąłem Jej walizkę i poszedłem z nią do salonu. Usiadłem na dywanie, położyłem ją przede mną i otworzyłem. Zacząłem ją przeglądać, ale nie było w niej nic podejrzanego. Zamknąłem ją i odniosłem tam gdzie była wcześniej. Tym razem wziąłem jej torebkę i poszedłem do kuchni. Byłem pewny, że coś przede mną ukrywa. Otworzyłem ją i całą jej zawartość wyrzuciłem na blat. Zainteresowały mnie kartki, na których widniało moje imię. Usiadłem na stołku i zacząłem czytać ich zawartość. Byłem w szoku. Przeczytałem ich zawartość sześć razy. Podarłem te papiery i wrzuciłem do kosza. Ona wiedziała co robi i z kim się zadaje. Byłem na Nią wściekły, ale postanowiłem, że jutro kiedy ochłonę porozmawiam z Nią o tym. Wziąłem szybki prysznic i poszedłem do swojej sypialni, w której słodko spała. Położyłem się obok niej i objąłem jedną ręką w talii. 

~Ashley~

Rano wstałam wcześniej od Harry'ego, zeszłam na dół, poszłam do kuchni, spojrzałam na blat, na którym leżałam moja torebka, a z moim ust uleciał krzyk rozpaczy. Teraz on już wszystko wiedział. Przetarłam twarz dłońmi. To był mój koniec. Styles nie zna litości, a ja nawet nie znam Jego czułego punkt. Nic o Nim nie wiem. 

2 komentarze:

  1. Fajnie fajnie :) Next :) i zapraszam do siebie http://twogangstwoworldsharrystylesff.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic